dopłaty rolnicze dotacje ue Skoro pompy ciepła dają oszczędności, to dlaczego ich nie zainstalować? Na pewno nie zdecydowalibyśmy się na tę inwestycję, gdyby nie środki Unii Europejskiej – mówi Marcin Gaweł, wójt gminy Pałecznica.

Gmina Pałecznica zdecydowała się na wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Jak Państwo zainteresowali się tym tematem?

Marcin Gaweł, wójt Pałecznicy: Na taką decyzję wpływa kilka czynników. Przede wszystkim samorządowcy szukają oszczędności, a najłatwiej je znaleźć we własnym budżecie. Skoro pompy ciepła obniżają koszty stałe utrzymania budynków, to dlaczego ich nie zainstalować?

Poza tym nie montowalibyśmy tych urządzeń, gdybyśmy nie wiedzieli, jak się sprawdzają. Odwiedzaliśmy gminy, które już wcześniej pokusiły się o takie instalacje, rozmawialiśmy, odczytywaliśmy zegary pomiarowe.

Dlaczego gmina wybrała pompy ciepła?

– Jesteśmy gminą typowo wiejską, produkujemy ekologiczną żywność i dlatego staramy się dbać o czystość powietrza. Poza tym ważne były wspomniane względy ekonomiczne – z badań wynika, że przy temperaturze do -5 stopni ten sposób ogrzewania jest tańszy niż opalanie węglem. Jeżeli w okresie jesiennym i wiosennym urządzenia będą zdawały egzamin, inwestycja zwróci się w perspektywie kilku lat.

O jakiego rzędu oszczędnościach mówimy?

– Zakładany wynik to 84 tysiące złotych rocznie. Ale to teoretyczne wyliczenia, za wcześnie, by mówić o konkretach.

Mimo potrzebnych dużych nakładów na początek, zdecydowali się Państwo na tę inwestycję.

– Całe przedsięwzięcie pochłonie 1 mln 635 tys. zł. Z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego pozyskaliśmy dofinansowanie na poziomie 85 procent. Na pewno nie zdecydowalibyśmy się na tę inwestycję, gdyby nie środki Unii Europejskiej. Gminy nigdy nie byłoby stać na tak drogą inwestycję z własnego budżetu.

Wykorzystają Państwo atut czystego powietrza do promocji gminy?

– Na pewno tak. Będziemy chcieli to połączyć z innymi zaletami Pałecznicy – małej, rolniczej gminy. Chcemy pokazać, że nie tylko duże samorządy mogą inwestować w ochronę środowiska. Małe gminy też świetnie sobie z tym radzą, oczywiście proporcjonalnie do budżetów.

Gdzie urządzenia będą zamontowane?

– Zdecydowaliśmy się na pompy ciepła w czterech budynkach: bibliotece, ośrodku kultury, budynku wielofunkcyjnym oraz w Centrum Edukacyjnym. Wszędzie tam pozostaną jednak dotychczasowe kotłownie, które będziemy uruchamiać w razie większych mrozów. Z moich obserwacji wynika, że pompy ciepła nie są idealnym źródłem ogrzewania budynków, gdy działają solo. Dlatego dobrym rozwiązaniem w naszych warunkach klimatycznych jest dywersyfikacja.

Czy pompy ciepła mogą być uciążliwe?

– Te urządzenia przypominają nieco klimatyzatory, z tym że działają dokładnie na odwrót – źródłem ciepła jest dla nich powietrze pobierane i wypychane do atmosfery. W Centrum Edukacyjnym będzie dwanaście pomp i obawiamy się, że powstały hałas będzie uciążliwy dla uczniów pobliskiej szkoły. Dlatego chcemy zastosować tam pompy, czerpiące ciepło z ziemi.

Ani Pan, ani radni nie mieli wątpliwości co do tych ekologicznych rozwiązań?

– Z natury jestem człowiekiem optymistycznym, a nowości techniczne mnie nie przerażają; wręcz przeciwnie – wzbudzają ciekawość. Radni też nie mieli zastrzeżeń. Po przejściu fali środków unijnych na ten cel świadomość społeczna wzrosła. Kiedyś solary były zjawiskiem, dzisiaj te instalacje pojawiają się na wiejskich dachach, rolnicy korzystają z programu NFOŚiGW.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Serwis Samorządowy PAP

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Pompują ciepło"