Szczawnica stara się dotacje dla mieszkańców na kolektory słoneczne
Przedstawiamy rozmowę Serwisu Samorządowego PAP z Burmistrzem Miasta i Gminy Szczawnica Grzegorzem Niezgodą o programie dofinansowania inwestycji w kolektory słoneczne.
Skąd pomysł na współfinansowanie urządzeń do wykorzystywania energii słonecznej?
- Pomysł wziął się stąd, że jest takie zapotrzebowanie u nas, w miejscowości uzdrowiskowej, leżącej w kotlinie. Mamy dosyć duże problemy z zanieczyszczeniem powietrza, wentylacja jest u nas utrudniona w porównaniu z terenami otwartymi. Dawno już mieszkańcy zwracali się do nas z pytaniami, czy nie można by jakoś pomóc poprawić ekologię na naszym terenie.
Długo zastanawialiśmy się jak tę sprawę załatwić. Problemem jest to, że o pomoc w finansowaniu mogą występować duże jednostki, indywidualne domy mieszkalne mają niewielką powierzchnię, nikt na swoim domu nie jest w stanie zainstalować wymaganej ilości kolektorów.
Zdecydowaliśmy się więc utworzyć stowarzyszenie Eko Szczawnica. Chętni mieszkańcy, oprócz tego, że są członkami stowarzyszenia i płacili składki członkowskie, to również zapłacili szacowane 10 proc. wartości kolektorów w ich domach jednorodzinnych.
Jakie będą źródła środków finansowych?
- Jako miasto w NFOŚ mamy szansę na dotację w wysokości 50 proc. wartości całej inwestycji, w WFOŚ mamy już pewną pożyczkę na brakującą część, czyli 40 proc. wartości inwestycji, ale ta pożyczka jest umarzalna po spłacie 65 proc. Czyli dotacja razem z częścią umorzonej pożyczki daje dla właściciela domu jednorodzinnego dotację w wysokości 64 proc.
To jest wystarczająca zachęta, aby osoby fizyczne były zainteresowane przeprowadzeniem tego programu u siebie. Ta gratyfikacja finansowa w formie dotacji zachęca ich, aby urządzenia te montowali na swoich domach, a przez to mniej korzystali z alternatywnych źródeł energii.
Jakie są szacunkowe koszty inwestycji?
- Wartość inwestycji to ponad 8 mln zł, z czego 4 mln to dotacja, która pochodzić ma z NFOŚ, 800 tys. to już wpłacone przez mieszkańców pieniądze, a niecałe 4 mln to pożyczka umarzalna z WFOŚ.
Istnieje możliwość, że część kosztów pokryta będzie z budżetu gminy?
- Gmina nie angażuje w przedsięwzięcie własnych środków finansowych, nie stać nas na to. Gmina jest inicjatorem i organizatorem, zaciąga kredyt dla stowarzyszenia, który mieszkańcy spłacają. Kredyt zaciągany przez jst jest na korzystniejszych warunkach.
Czy zaangażowali się wszyscy mieszkańcy?
- Zdecydowali się tylko zainteresowani, ok. 400 domów jednorodzinnych, czyli ok. 1/3 wszystkich mieszkańców gminy, tacy, którzy mogli na jakiś czas zamrozić swoje środki finansowe. Ta sprawa ciągnie się już rok, czekamy na rozstrzygnięcie czy dostaniemy dotację, czy pożyczkę częściowo umarzalną.
Zdaniem Pana 1/3 mieszkańców chętnych to dużo czy mało?
- To bardzo dużo.
Kiedy program ruszy?
- Trudno powiedzieć. Zaczęliśmy we wrześniu zeszłego roku, przewidywaliśmy inny harmonogram, terminy nie z naszej gminy się wydłużyły, według naszych założeń powinniśmy być teraz w środku inwestycji, tymczasem jeszcze jej nie zaczęliśmy, cały czas dogrywamy szczegóły.
Na dzień dzisiejszy realizacja tego projektu się jeszcze nie zakończyła, nie mamy jeszcze ostatecznej decyzji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, jesteśmy po wstępnych negocjacjach i czekamy na ich wyniki.
Rozmawiała Katarzyna Kubicka-Żach
Źródło: Serwis Samorządowy PAP
Powrót do strony głównej
Wyślij artykuł znajomemu: | | Podyskutuj na forum
| Zamów newsletter
|
Wydrukuj
-
Powiązane artykuły:
- Od 2010 r. likwidacja powiatowych i gminnych funduszy ochrony środowiska
- Od 2010 roku kredyty z dotacją na kolektory słoneczne
- Miasto Kielce zapłaci za kolektory słoneczne?
- Gmina Czernichów stara się o fundusze na kolektory słoneczne dla mieszkańców
- Fundusz Termomodernizacji - spłata 25% kredytu na kolektory słoneczne
- O dofinansowaniu kolektorów słonecznych w TVP 1

