Wiceminister rolnictwa grozi samorządowcom

15.05.2008 (12:45) | Dział:Samorządy

 - Jeśli będziecie narzekać, wasi marszałkowie stracą posady. Schetyna to załatwi. Pójdziecie się skarżyć do prasy? To szukajcie etatów w telewizji! - tak urzędnicy samorządów relacjonują spotkanie z wiceministrem rolnictwa Arturem Ławniczakiem dotyczące podziału unijnych funduszy - informuje Gazeta Wyborcza. Awantura na piątkowej naradzie w Ministerstwie Rolnictwa zbulwersowała samorządowców z całego kraju. Spotkaniem wiceministra Ławniczaka (PSL) z urzędnikami odpowiedzialnymi za Program Rozwoju Obszarów Wiejskich zajął się zwołany wczoraj konwent marszałków w Szczecinie. Marszałkowie - w większości członkowie PO - czekają na raporty urzędników.

- Minister Ławniczak zasugerował po prostu, że jesteśmy oszustami, że byłoby lepiej, gdyby to jego agencje dzieliły unijne pieniądze. To zwykła granda i próba zamachu na samodzielny samorząd - mówi Andrzej Masny, dyrektor departamentu rozwoju wsi w małopolskim urzędzie marszałkowskim.

Samorządowcy z Małopolski już przygotowali oficjalną notatkę: Pan wiceminister powiadomił obecnych przedstawicieli poszczególnych województw, iż kolejne wystąpienia marszałków nt. niezadowolenia z opóźnienia realizacji działań samorządowych PROW 2007-13, mogą być ich “ostatnimi wystąpieniami”, wypowiedzi te nazwał “dziecinadą”. Aby podkreślić wagę swojej wypowiedzi, wiceminister zaznaczał, iż w sprawę został wprowadzony i mocno zaangażowany jest wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji, pan Grzegorz Schetyna (…). Poinformował też, iż wie on, że pracownicy urzędów marszałkowskich piszą wnioski o dofinansowanie dla potencjalnych beneficjentów ( ťoczywiście są za to sowicie wynagradzani), które sami potem oceniają. Ponadto (…) kolejność na listach rankingowych jest sztucznie ustalana - “pieniądze mają dostać swoi”.

- Padło dużo cierpkich słów. Poczułem się dotknięty, ale wolałbym tej sytuacji nie oceniać w kategoriach politycznych - dodaje Mariusz Bednarz, dyrektor takiego samego departamentu na Podkarpaciu.

- Usłyszeliśmy, że minister nie będzie nas odwiedzał za kratkami. A jeśli ktoś będzie na ten temat udzielał wywiadów prasie, to pożegna się z pracą i może jej szukać w telewizji. Po tym wyszedł z sali, a nam opadły ręce - relacjonuje nam jeden z urzędników.

W ramach PROW 2007-13 do polskich województw ma spłynąć ponad 13 mld euro. To pieniądze m.in. na poprawienie usług dla mieszkańców wsi, scalanie gruntów i “gospodarowanie rolniczymi zasobami wodnymi”. Dużą część tej kwoty będą rozdzielać samorządy. Polska dostanie najwięcej spośród wszystkich krajów UE.

- Dostanie, jeśli będzie potrafiła je wydać. Na razie mamy półtora roku opóźnienia! - mówi Andrzej Masny.

Marszałkowie wskazują opóźnienia i błędy w przygotowaniu projektu: wciąż nie ma m.in. systemu informatycznego dla województw, brakuje też kilku nowelizacji rozporządzeń.

Co na to minister Ławniczak? - Do ministerstwa nie wpłynęło dotąd żadne pismo w tej sprawie. Minister do końca tego tygodnia jest w Chinach. Odniesie się do niej po powrocie - powiedziała nam Małgorzata Książek z biura prasowego resortu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Skomentuj

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>