Trudniejszy “Młody rolnik”

02.03.2008 (11:15) | Dział:Rolnictwo

Wiele miesięcy oczekiwania a teraz rozczarowanie. Okazuje się, że poprzeczka w nowym programie wsparcia dla młodych rolników (2008 rok) jest zawieszona zbyt wysoko.

W poprzedniej edycji programu nie było ograniczenia co do wielkości gospodarstwa. Ze wsparcia mógł skorzystać każdy, kto kupił co najmniej hektar ziemi. Wymóg ubezpieczenia w KRUS-ie też można było obejść. W efekcie pieniądze nie zawsze trafiały tam gdzie powinny. Dlatego teraz wymagania zostały zaostrzone.

Dokładnie chodzi o minimalną powierzchnię gospodarstwa. Musi wynosić ona co najmniej średnią wojewódzką, lub nawet wiecej.

Marta Włudarska ARiMR: jeżeli średnia powierzchnia gruntów rolnych w województwie jest mniejsza niż średnia powierzchnia gruntów rolnych w kraju, wtedy te minimum to jest powierzchnia gruntów rolnych w kraju.

Dla wielu rolników, szczególnie z tych terenów gdzie gospodarstwa są niewielkie, powierzchnia blisko 10 hektarów nie jest możliwa do osiągnięcia.

Grażyna Wasiłek MODR Jedlińsk: w gminie Jedlińsk, na terenie której pracuję, jestem pracownikiem doradztwa rolniczego, gdzie średnia gospodarstwa jest od 6 – 7 hektarów. Jest to kryterium dostępu bardzo trudne.

Teoretycznie ziemi można dokupić, ale biorąc pod uwagę ceny koszt znacznie przewyższyłby wysokość premii.

Grażyna Wasiłek MODR Jedlińsk: cena hektara ziemi jest wystawiona od 15 do 25, nawet 30 tysięcy złotych, w zależności od tego, w jakim to miejscu jest położone.

Zdaniem resortu rolnictwa nowe przepisy gwarantują to, że 50 tysięcy dotacji trafi we właściwe ręce.

Artur Ławniczak wiceminister rolnictwa: po analizie wykorzystania środków za 2004 – 2006, doszliśmy do wniosku, żeby ten program trafił bezpośrednio do młodych rolników, którzy naprawdę będą prowadzić gospodarstwo rolne.

Rolnicy, którym uda się dostać dotacje przez trzy lata będą musieli podlegać ubezpieczeniu w KRUSIE. Tyle samo czasu mają na uzupełnienie kwalifikacji. A gospodarstwo muszą prowadzić co najmniej przez 5 lat.

Marta Włudarska ARiMR: jeżeli chodzi o ten pierwszy nabór wniosku, to mogą skorzystać rolnicy, którzy już mają gospodarstwa, nie dłużej niż 14 miesięcy.

Wnioski o przyznanie wsparcia dla młodych rolników będą przyjmowane od najbliższego poniedziałku. Można je złożyć osobiście w regionalnym oddziale Agencji Restrukturyzacji, wysłać pocztą lub przesyłką kurierską. Ostatnia możliwość to do dostarczenie dokumentów w zaklejonej kopercie do powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji.

źródło: Dorota Florczyk/TVP Informacje Rolnicze

Komentarzy: 3 w “Trudniejszy “Młody rolnik””

  1. adam wasienko napisal:

    Witam. nazywam sie Adam Wasieńko mam 27 lat, mieszkam w miejscowości DOBIESŁAW nr 74 76-150 DARŁOWO woj zach-pom. Jestem rolnikiem od 10.11.2005 i mam gospodarstwo rolne o pow.29ha. Gospodarstwo otrzymałem w spadku po zmarłym 16.01.2005 ojcu Zenonie Wasieńko. Gospodarstwo jest dobrze utrzymane i staram sie dalej je rozwijać choć jest bardzo ciężko. W tamtym czasie w 2005 roku działał jeszcze program ARIMR o nazwie “Ułatwienie startu młodym rolnikom” niestety zakończył sie on prędzej niz zakładano z powodu wyczerpania środków finansowych na ten cel i nabór wniosków został wstrzymany w tym i mój. Warunkiem otrzymania wsparcia od AGENCJI RESTRUKTURYZACJI I MODERNIZACJI ROLNICTWA było posiadanie gospodarstwa rolnego nie dłużej niż rok od momentu przepisania gospodarstwa do podpisania umowy o dofinansowanie o powierzchni min.1ha. Pieniądze wyczerpały sie szybko bo nieuczciwi ludzie w sejmie szybko zakupili po 1 hektarze ziemi i automatycznie stali sie młodymi rolnikami. Dla prawdziwych młodych rolników już zabrakło. Nie mówię tu tylko o sobie bo takich jak ja z podobnym lub tym samym problemem jest wielu. Mówiąc jaśniej chodzi o to że w 2006 i 2007 program nie działał a nam czas prowadzenia gospodarstwa już wydłużył sie ponad normę więc w świetle ustaw nie jesteśmy już młodymi rolnikami bo zbyt długo prowadzimy gospodarstwa i teraz gdy od 3 marca bieżącego roku rusza nabór ponownie już nie mamy szans złożyć wniosków.Pytanie jest takie.Dlaczego jesteśmy traktowani inaczej i zapomniano o nas w parlamencie. czy to nasza wina że pieniądze się prędzej skończyły a potem dwa lata był burdel w kraju przez co my jesteśmy poszkodowani. Albo niech daja wszystkim albo nikomu aby każdy miał równe szanse rozwoju a nie jak do tej pory zasada RóWNI I RóWNIEJSI. Proszę bardzo aby ktoś poruszył tę sprawę w mediach i ją nagłośnił. Gra jest naprawdę warta świeczki chodzi o sprawiedliwość jaka jest w tym kraju. Proszę o odpowiedz na mail adamwasienko@neostrada.pl

  2. Przemysław napisal:

    Witam
    Zainteresowała mnie ostatnio pewna sprawa związana z ARIMR.
    Chodzi mianowicie o poprzednią edycję tego programu.
    Mam znajomego, jest młodym rolnikiem i rodzice przepisali mu gospodarstwo (9 hektarów). Przystąpił on do tego programu i mimo wypełniania mnustwa papierków i latania jak szalony po całej gminie dostał wreście te pieniądze, ale po roku podpisania umowy z agencją. Dowiedziałem się że większość dostała te pieniądze po takim terminem. We wrześniu 2006 roku przystąpili oni do nauki, większość z nich była po zawodówce, więc przystąpili do liceum zaocznego. Zopstało tylko 3.5 roku. Gdzieś tak w środku ogłoszono wszem i wobec że pan Giertych zniósł nauczanie eksternistyczne. Po zakończeniu liceum pozostało tylko 1.5 roku co nie wystarczy na skączenie 2-wu letniego technikum rolniczego.
    Procze o wyjaśnienie sprawy bo wielu młodych rolników zostało w ten sposób pokrzywdzonych.
    Proszę o pomoc.
    Wrazie pytań proszę pisać na maila k240@interia.pl

  3. Alicja napisal:

    bardzo prosze o odpowiedz!
    Mam 21 lat,skonczone technikum hodowli koni , mnustwo kursow zwiazanych z dobrostanem zwierzat i ogolnie z rolnictwem, posiadam ziemie odziedziczona po dziadku a obecnie mama przechodzac na rente strukturalna przepisala mi swoja. Z urzedu pracy otworzylam swoja dzialalnosc zwiazana z nauka jazdy konnej( posiadam kurs instruktorski) i praca z konmi. Mam 5 swoich koni ale nie stac mnie na remont stajni i urzadzenia jej pod klienta wiec pracuje na wyjezdzie w innych stajniach. Chcialabym zalozyc swoje gosp. hodowle i niewielka stajnie rekreacyjna. Czy moge starac sie o jakas dotacje bedac juz na takim etapie? bo z tego co czytalam byly do tacje ale dla kogos co jeszcze nic nie mial a chcial zaczac co jest dla mnie bardzo smieszne biorac pod uwage ze ludzie biorac taka dotacje nie maja pojecia o rolnictwie i zdaniem kogos tam zdobedzie kwalifikacje po 2 letniej szkole!!! Bardzo prosze o jakas rade pod adres decowa@buziaczek.pl

Skomentuj

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>